piątek, 9 maja 2025

"Mord rytualny ku czci... III"

Wschodniopolskim cynicznym realiom ten wiersz poświęcony.


 Mamonie ta ludzka, niezawiniona ułomność sprzedana 

Ciało żertwy na jej ołtarzu powoli odchodzi, jego soczystą siłą Mamona siebie jak pancerzem odziewa 

Na jej ołtarzu ta ludzka, niezawiniona ułomność sukcesywnie odchodzi do alei nekropolii, wszak Mamona jednym, dużym kęsem się nie naje, zostawiając trzebę na wiele uczt 

Można wnet szklane, martwe oczy pozostawić dla paraliżujących ust śmierci, lecz niech świat wie, że ten bożek z mennicy wyznaczył trasę długą i uciążliwą, choć on tylko głód zaspokaja, etycznych idei nie zna

Mamono, ty nie znasz miłosierdzia, twoja rasa poprzez ekonomiczną kalkulację nadal trwa, choć mord rytualny jest ci znany, bo na twym cokole wiele ofiar poświęceniu uległo dla twych kolaborantów, dobrobyt w ich ogrodach zasiewając

Mamono, za tą ludzką, niezawinioną ułomność przed trybunałem godności odpowiesz, choć nie trafisz do lochów, twe wpływy zmarnieją i pod pręgierzem chłostana będzie twoja dwulicowość, siłą piękną wymusimy służbę dla prawdziwych potrzeb ludzkości 

I pustką trybunał godności otoczy twój ołtarz, jak zbrodnia się będziesz odradzać, lecz siłą wymierną doprowadzimy ciebie do duchowego porządku wszechrzeczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz