poniedziałek, 16 maja 2016

"Na bałtyckich traktach"

Z rannych mgieł mlecznobiałych wyłaniają się z wolna dębowe posągi


Z rannych mgieł mlecznobiałych oczyszcza się grodziszcze uświęcone


Patrimps, Perkun i Pergrubrius - ich moce tańczą nad nami pełne energii kosmosu


Vejopatis, Milda i Medeine - ich ziemscy przedstawiciele niosą wszechożywienie


Wokół dąbrowy, świerczyny i sosnobory delikatnie snują opowieści boże i mityczne


Dąbrów, świerczyn i sosnoborów bagna i runa leśne, gdzie Saule przebija się przez kwiaty gałęzi oraz igiełki, pozdrawiają nas, choć widzą to jedynie ludzie o ostrych zmysłach


Odchodzę już na południe, do słowiańskich stron, to samo ujrzę, lecz opowiadać o tym będą już inne siły.

czwartek, 12 maja 2016

"Uroczysko"

Uroczysko schowane cicho w wąwozie, gdzie wodne biegi mieszają się z obumarłymi liśćmi jesiennymi i wiosenną aurą


Czuję w nim oddechy lat, gdzie kiedyś drewniana kącina przypominała praprzodkom o zaskakującej sile natury


W uroczysku żywioły i garści czasu kącinę zabrały, teraz cicho stróżuje tu wiatr


Wiatr, który zsyła na nas tajemnicę, od której uciec nie chcemy


Czuję uroczysko w krwiobiegu mnie oplatającym, które zsyła na nas tajemnicę, przebudzające upór, by poznać ją


Lecz czy odkrycie tajemnicy ma większą wartość, czy nie zyskamy, kiedy będzie wegetować sama sobie?


P.S. Wiersz z ok. 29-ego marca, kompletnie zapomniałem, że miał on zostać opublikowany, zatem teraz to czynię, lepiej późno niż wcale ;-).

niedziela, 8 maja 2016

"Ponad podzielonymi umysłami"

Wolność, niezależność i ja ponad podzielonymi umysłami podarowanymi innym osobom





Myśl spragniona zrozumienia dążąca do akceptacji przez was, myśl, która chce się wydostać z gąszczu niepewności





Wsłuchany w dźwięki muzyki, wczytany w litery książek, artykułów i blogowpisów, uciekam, by ran swych nie jątrzyć





Jaki nastanie mój epilog, gdzie kończy się mój prolog, gdzie żal, co jest mym napędem, stanie się nareszcie suchy, bez soków go odżywiających





Czas czyśćca już jest obok mnie, cichy, lecz mnie rozstrajający





Ja ponad podzielonymi umysłami, sam, na zawsze sam, bez luster.

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

"Bałtyckie uroczysko"

Dla "Never Forget" Abstract Vision & Elite Electronic


Gdzieś pośród wzgórz morenowych między Północą a Wschodem, co pamiętają pradzieje starsze niż my


Spokojnie się wznoszą w lasach święte gaje, a dumnie ich bałtyckie bogi


Święte wody, drzewa, głazy, zwierzęta i słońce łączą się w twierdzę dla bóstw


Ziemie pruskie, żmudzkie, łatgalskie i jaćwińskie, ich lasy, kurhany i wodne miejsca, to znak czasu, który przeminął po przyjściu Jerozolimy, Nazaretu i Betlejem


Widzę was w puszczach, tak małych, jak i wielkich, tak samo jak świętowitową ósemkę oczu i czwórkę ust oraz perunowy, dodający sił wrzask, grzmotem się manifestujący


Widzę was, choć tylko mojemu zubożałemu spojrzeniu to dane


Zobaczysz to też - bądź mi bratem, bądź mi siostrą


Bałtyckie uroczysko, opuszczone, tak bardzo zapomniane, pogrążone w osłupieniu-smuteczku


Lecz są serca, gdzie ono trwa - trwa, jakby ręką adamantium dotknięte.

"W poszukiwaniu prawdziwego szczęścia"

To, czego usilnie szukam


W historii, filozofii, księgach religijnych, w każdej z dyscyplin nauki


To ja, który nie ma ukształtowanej formy z gorzkich łez, które na darmo wylałem


Spoglądam na symbole ludzi – to nie ja, który ciągle szuka siebie bezowocnie jak igłę w stogu siana


To nie ja, który już wie, że miłość nie jest ostatecznym spełnieniem


To nie ja, który poszukuje prawdziwego szczęścia, nie wiedzący, czym ono jest.

czwartek, 7 kwietnia 2016

"Trzy kochanki"

Dla "Jestem obok ciebie" Universe



Kochanki - zwana Wiedzą, zwana Poezją i zwana Muzyką


Wy wyrywacie mnie z padołu, gdzie każdy miażdży każdego


Wy spostrzegacie bez słów, że uciekam do was i przyjmujecie mnie tak jak syna marnotrawnego


Gdyż okrucieństwo w prawdzie przygniata mnie, żyję jako poligamista tylko dla Wiedzy, Poezji i Muzyki.

"Niewidzialne męczeństwo"

Dla "As It Fades" VNV Nation



My, istoty, zamarli w samotności pośród nieporozumień ludzi


Pozostawiamy swe sprawy swemu nieprzewidywalnemu biegowi


Nasza mądrość i inteligencja pozostająca w ciemnej matni strachu - nie spojrzy czułym okiem na nas zwykła kobieta ni mężczyzna


Fides et ratio - to eksploracja sensu bytu, niedoceniana przez zwykłych


Powierzamy siebie wierze i rozumowi, by były jak nawie, nie wiedząc, czy istnieją w nas, w rodzaju ludzkim


Blakną przygnębiająco nasze twarze, które widzą i czują więcej niż zwykli, bo tak bardzo tęsknimy


Za spełnieniem, za życzliwością ku nam, za zburzeniem labiryntu, w którym zawsze błądzimy