poniedziałek, 29 sierpnia 2016

"Perfekcja poza ograniczeniami"

Księgami i refleksjami umysł poszerzasz ponoćprawdnie


Lecz czym są te cząsteczki prawdy, które prowadzą do perfekcji poza ograniczeniami?


Czy krokami wolnymi, czy biegiem dotrzemy do perfekcji poza ograniczeniami?


Czy księgi i refleksje to perfekcja poza ograniczeniami, czy droga wybrukowana nimi prowadzi do perfekcji poza ograniczeniami?



P.S. Wiersz napisany 02.08.2016.

niedziela, 17 lipca 2016

"Romantyczny tren do Świata"

Świecie, biblijna marności nad marnością, która wszystko jest marnością


Poza nawiasem, gdzie egzystuję, piszę ten wiersz, kiedy ja obracam się w zimną, lodową rzeźbę


Świecie, mnie nie cenisz, zatem jaką ja mogę ci obliczyć cenę?


Świecie, bojaźń trząsa mną i moja krew, co daje siły, uchodzi i wsiąka w ziemię, bo już jest zmęczona twoją obecnością


Lecz do żył napływa muzyka, wiedza i wiara, więc rozkosznie uciekam przed twoimi wadami i przywarami, Świecie, gdyż to mój jedyny kierunek


Tak niewiele sensu w mym sensie, choć życia nie brakuje w mym życiu


Świecie, kiedyś przestaniemy być jednym


Wiedz, że po rozstaniu z tobą są rzeczy leczące, które tu są nierealną imaginacją, a tam są prawdziwe jak u ciebie niezmierzone pola cierpienia.

niedziela, 10 lipca 2016

"Tam, gdzie skończę swą podróż"

Dla Giuseppe Ottaviani feat. Faith – Angel(Club Mix)


Jakichż wyzbyłem się iluzji, mamiących me serce


A zagubienie wciąż trwa, żyjąc w zakamarkach duszy


Nie kochając już tego świata, jestem orędownikiem wiary


O wiaro, ta, która wlewasz w serca na nowo sens egzystencji


Już nie szukam mej oblubienicy, już odsłonięto przede mną prawdę


Tam, gdzie skończę swą podróż – to cel mojej wiary


Czymże jest 70 lat kroczenia pośród pustych domostw przy wieczności, gdzie już nigdy nie będę sam?

wtorek, 5 lipca 2016

"Religia(obiecana rozkosz)"

Wiara wyzwala ciebie


Wiara zniewala ciebie


Gdy swą wolę powierzasz boskim regułom, czy sięgniesz wzrokiem poza światło prowadzące ciebie po obiecaną rozkosz, gdzie nie istnieje czasoprzestrzeń?


Czy chcesz przenikać tą obiecaną rozkosz, która nie wiesz, czy nie jest fałszywa?


Sięgnąłeś ponad naukę, w romantycznej wierze i intuicji pulsuje twoja oraz moja jaźń


Oby obiecana rozkosz spotkała ciebie, spotkała mnie


Bo wiem, że tutaj twe tory i me błądzą w ciemnych tunelach, nie znając tych błogich stanów euforycznych na granicy z morią


Oby obiecana rozkosz otworzyła przed nami drzwi do tego, czym jest naprawdę moja i twoja wolność.

środa, 29 czerwca 2016

"Jakież to przesłanie, złożone z cząstek prawdy"

Natchnieni walczącymi ze sobą ideami


Zawarli cały swój świat w swych hymnach poruszających ludzkie serca


Wyznawcy zielonej flagi, wyznawcy czarnych i czerwonych flag, rzecznicy religii barwnych flag wyznaczających narodowe kursy


Każdy z bojowników wysyła swoimi falami mózgowymi przesłanie - że nadszedł czas końca starej drogi, że przyszedł początek nowej drogi, że wyzwolenie nie jest tylko tam, ale i tu


Lecz idea zawsze wyląduje w błocie, zniweczona przez żądzę władzy, przez pragnienie wielbienia mamony, przez podstępne nowe znaczenie - to moje przesłanie.

wtorek, 21 czerwca 2016

"Kamienny ołtarz"

Kamienny ołtarz pośród niezbadanych ostępów leśnych


Gdzie modły nasze wzlatują gdzieś wysoko, a nikt nie wie gdzie




Ogień naszych żywotów płonie na kamiennym ołtarzu - prawdziwą ofiarę stanowimy my


Choć darujemy naszym władcom życia, lasów, wojny i płodności chleb, wodę i kaszę - prawdziwą ofiarę stanowimy my


Niech kamienny ołtarz pamięta lata, kiedy świetlisty księżyc był bogiem, a leśna polana boginią


Ja będę pamiętał, że te leśne ostępy to moi bracia.


P.S. Wiersz napisany 18.06.2016



niedziela, 5 czerwca 2016

"Semper fidelis(w moim słowiańskim świecie)"

Gdy głowę swą wznoszę w górę, w te chmury, co krążą nad nami, a które nic nie chcą powiedzieć


Czuję wiarę - mury losu się kruszą, widzę poprzez duszę dobre dni


Dobre dni możesz mi dać, o Stwórco tutaj pośród nieprzewidywalnego tumultu ludzkiego


Lecz dobre dni możesz mi dać też w miejscu wielbiącym Ciebie, do którego każdy pójdzie, co niesie w swym sercu choć iskierkę nadziei, przeobrażone w dobro, miłość i optymizm ducha


Gdy głowę swą wznoszę w górę, już wiem, że choćby zło zawładnęło mym przemijającym życiem, spotka się potem z beznadzieją błagającą o litość, która sama się zniszczy


Zawsze wierny, wierny sobie, Tobie, o Święty Panie, i ponadzmysłowemu światu, który toruje mą ścieżkę ku wyspie ponad wszelkim pięknem, pośród złowrogich, nienawistnych rąk, ponad moją dzisiejszą marnością.