środa, 21 czerwca 2017

"Monodram, czyli psalm"

Ciebie, Stworzycielu, zakryty nieskończonością imion, szukam zawzięcie



Za tobą dusza zniewolona tęsknotą łka, me ciało płacze, choć oczy suche



Czy twe ślady nie zanikną w mrocznym lesie otaczającym mnie?



Wiem, że jesteś ze mną



Wiem, spotykasz mnie, choć cię nie widzę



Me lęki starasz się kruszyć, choć łatwiej ci piekło w niebo obrócić



Czekam dnia, gdy będę twego Zgromadzenia towarzyszem



Raj to cel, do którego prowadzą samotne ścieżki



Ta samotna ścieżka to zmaganie się z upartym losem



Twe ramię wspierające mnie czuję, choć tylko duchem prześcigającym me zmysły jesteś



Teraz jest noc, lecz za dnia przyjdzie twe Zgromadzenie



I zabierzesz mnie szczęśliwego gdzieś poza nas.

czwartek, 8 czerwca 2017

"Ta, która jest mną III"

Dla "Tajnej siły" InVoxa


Ukryte me miłości pragnienie w grobowcach czasu – tam oczekuje ono na zmartwychwstanie


Krew cały czas napędza, moją wszechmyśl obudza, lecz ona nie daje mi życia


Życie to miłości niezbadane ścieżki, miłości księga niezapisana i dla mnie zamknięta na klucz, którego nie mogę odnaleźć


Miłość – małe słowo wielkie, sześcioliterowy ciąg nieskończony i nieograniczony


Ona nazywa się Miłość, lecz nie znam jeszcze jej imienia – ta, która jest mną.

środa, 24 maja 2017

"Elojowie"

W tak dalekich czasach, nieogarnionej dla nas przyszłości, która pożarła symbolikę poprzednich czasów


Mieszka rasa, która bytuje w raju, lecz bezlitosne, żarłoczne piekło je atakuje


Widać tylko lasy, gdzie rosną owoce mistyczne, widać tylko rzeki, które zapomniały o hydroelektrowniach, widać tylko Księżyc, który zapomniał już o wiecznych stopach Amerykanów


Do tego wieku elojskiego me ciało nie dotrwa, mój umysł zostanie rozwiany przez wicher historii i na zawsze zapomniany, me dzieła zapadną się pod ziemię, a nawet tam ich nie znajdziecie


Lecz elojski wiek może nadejdzie jutro – za sto, dwieście, trzysta lat


Może latopisy futurystyczne przyozdobią elojski wiek w technoutopię


Lecz elojski wiek może przeminie ze Wszechświatem, i słowa nigdy nie staną się czynami.

"Idealny przegryw"

Jaśniejący mój umysł toruje drogę ku prawdzie, ku wiedzy prawdzie



Lecz jasność obraca się w szary marazm, w zagubienie się przebrała



Bo pierwsze miejsce już nie dla mnie, w słownej walce na ringu z innymi obija mnie cudza wygrana



I zagubienie nie ucieka, i przybite mi miejsce dalsze w klasyfikacji generalnej.

środa, 3 maja 2017

"Kiedy młodość staje się starością"

Dla "These Are The Days of Our Lives" Queen'a


Młodości, zanikasz we mnie, już rozpływa się przezroczyście twa droga


Raz wyłożona raniącymi me stopy cierniami, raz przyozdobione wszystkimi barwami róż i lecząca stopy moje


Lecz wciąż ona jeszcze jest lżejsza, niczym dukt leśny w dębowym morzu drzew, teraz zakrywana zimnookrutnym betonem


Młodości, jeszcze majaczy przede mną twój monument, lecz gdy cię wyburzą, czy nie umrę za życia?

sobota, 22 kwietnia 2017

"Szatańskie wersety mej duszy"

Dziś znów przegrałem – ma wiedza z inteligencją porzucona w ciemnych, wilgotnych lochach


Dziś znów przegrałem – kiedyś patrząc na horyzont, widziałem nadziei blask, dziś już horyzontu nie ma


Jutro znowu przegram – i jutro znów będę siebie samego mamił zwycięstwem


Jutro znowu przegram – kiedy ja się ze swym życiem pogodzę?

"Niebłogosławieni"

Niebłogosławieni my, o delikatnych strukturach, albowiem moc emocji i tego, co nas otacza, jest tak potwornie zwiększona...


Niebłogosławieni my, o delikatnych strukturach, albowiem oglądamy w nas śmierć za życia...


Niebłogosławieni my, o delikatnych strukturach, albowiem nabieramy się na perfidne oszustwa życia...


Niebłogosławieni my, o delikatnych strukturach, albowiem nasze cierpienie tylko na chwilę dopuszcza do nas radość...


Więc czy ty, Losie, lubisz z nas drwić?