piątek, 13 marca 2009

"Chwała-Dada lub sport"

Jestem piłkarzem, kopię aluminiową piłkę.
Jestem koszykarzem, piłkę wrzucam do kosza.
Jestem siatkarzem, przebiję piłką siatkę na zakupy.
Jestem kolarzem
Wycięli mnie i społeczeństwo składa tak - "posłuszny rottweiler ty".

środa, 11 marca 2009

"Powrót z gwiazd" Stanisława Lema cz. I

Jeśli nie chcesz znać szczegółów utworu, uważając, że popsuje Ci to radość z lektury, po prostu przeczytaj moje wiersze :P.

Rozdział I:

Polidukt, rast z Meridu, Dukt Centr - neologizmy, chyba charakterystyczne dla fantastyki naukowej.

Ludzie jedzą kwiaty.

Kobiety malują sobie wewnątrz nozdrza.

Zmiana po 127 latach na Ziemi - dziwne słowa i zwroty(bryt, kol, kals, polidukt, rast, "szóstkę mam dziwną", "nie strasz mi szafy").

Hal Bregg miał trzydzieści lat, jak z Ziemi poleciał do Fomalhaut. Na Ziemię powrócił rzekomo po 10 latach.

Nais, którą Bregg poznał, uważa, że to żart, że wrócił on na Ziemię po ponad 100 latach.

Nais uczy się Kawutu - wykonywania ubiorów.

Nie rozumie ona pojęć "szyć" i "krawiectwo", które zostały przytoczone przez Bregga.

Wolny czas mieszkańców na Ziemi: gra w "tereo", chodzenie do "reala", "podróżowanie" mutem - "real" to może dzisiejsze kino 3D np. Imax, a ten "mut" przypomina mi film "Pamięć absolutną".

Zmiana obyczajów - bryt musi być wypity przez obcego mężczyznę i spożyty we dwoje.

Nais nie zna koszuli.

Nais jest bardzo zdziwiona, gdy Bregg nie wie, co to znaczy być "betryzowanym". Nais nie wie dokładnie, co to znaczy być "betryzowanym", ale domniemywa, że polega to na wprowadzeniu jakiejś substancji do krwi. "Betryzowanie" jest po to, aby nie można było nikogo zabić, wliczając w to nawet zwierzęta wszelkiego rodzaju.

W tym świecie nie ma niebezpiecznych zawodów(piloci, ratownicy).

SĄDZĘ, ŻE MA W SOBIE TA KSIĄŻKA COŚ Z ANTYUTOPII.

Niebezpiecznymi zawodami zajmują się roboty.

Bregg uważa za krzywdę zduszenie instynktu zabójczego człowieka.

Czarna auta bez kół są wszechobecne. Nie mają okien.

Nowy wynalazek - ruchome chodniki.

CZYŻBY CAŁKOWITA ELEKTRONIZACJA ŻYCIA?

Coś podobnego do abstrakcyjnych rzeźb tańczyło w kolumnach ustawionych na ulicy. W formie podobne do ludzi, lecz to oni nie byli.

DZIWACZNY JEST TEN ŚWIAT - OPARTY CAŁY NA ABSTRAKCJI.

"Drzewa rozstępowały się na boki".

Bregg jest przekonany, że lwy, które spotkał, są złudzeniem.

W domach są wielkie, na całą ścianę telewizory.

TO MI PRZYPOMINA ORWELL'A I BRADBURY'EGO, NO I "EQUILIBRIUM" KURTA WIMMERA.

Rozdział II:

Nie płaci się za posiłek w restauracji czy pokój w hotelu.

Czarna auta bez kół - glidery.

Miasta podzielone jest na poziomy - nawet na tych niższych często jest ładna pogoda. I są też wieżowce.

Nie ma niebezpiecznych sportów: są skoki do wody z 4 m, hokej z ogromną ilością ochraniaczy, by nie doszło do żadnego wypadku.

Miejsce, w którym jest Bregg, wydaje się być sielanką.

APARACIK DO GOLENIA - ELEKTRYCZNE GOLARKI.

Ludzi, wysokich tak jak Bregg, już nie ma.

Nie ma ludzi, którzy siwieją(lub zdarza się to rzadko).

Kult młodości - PODOBIEŃSTWO DO ROMANTYZMU.

Zmiana znaczenia słowa "realista" - zamiast człowieka patrzącego trzeźwo na świat, oznacza aktora, grającego w "realu" -  MOŻE LEM CHCIAŁ PRZEZ TO POKAZAĆ PEWNE PROCESY JĘZYKOWE, W WYNIKU KTÓRYCH NA PRZESTRZENI LAT POZOSTAJE TEN ZAPIS GRAFICZNY, A JEGO ZNACZENIE SIĘ ZMIENIA CAŁKOWICIE.

"Wszystko jest teraz letnie."

Społeczeństwo jest miękkie - PODOBIEŃSTWO DO WIZJI PRZYSZŁOŚCI W "CZŁOWIEKU-DEMOLCE".

Aprex - preparat na zmarszczki, jeden z przejawów kultu młodości.

Na niższych poziomach widać niebo, gdyż na stropach zamontowane są ekrany, które transmitują pogodę na powierzchni.

40-piętrowe domy na podziemnych poziomach to efekt złudzenia - przedłużenie obrazu.

Teraz, gdy przeczytaliście to, co notuję, możecie zrozumieć tu pewne rzeczy na moim blogu ;-). Dotyczy to także kolejnych tak napisanych notatek :].



Notatki

Co ten tytuł mówi? "Notatki" - konkretnie, co? Lecz nie o to tu chodzi. Chciałbym wreszcie się podzielić moimi wrażeniami z czytanych obecnie książek(z wyjątkiem lektur szkolnych :/). Po co to sobie trzymać w duszy, jak mamy demokrację i te inne zabawne elementy, które mają podnieść jakość społeczną naszej egzystencji. A więc korzystam z przywilejów, danym człowiekowi urodzonym w społeczeństwie, gdzie promuje się wolność, i je tutaj opublikuję. Najpierw wystąpi "Powrót z gwiazd" Lema. Kolejne będę tu dodawane, nie tylko Lem :).

"11.03.09 - dawne srebrne uzdrowienie"

Jeszcze wczoraj, w sierpniu

Kaukaz oddał swe głazy blond dzikusom

A ja - chory na politykomanią klasyczną, wyzdrowiałem

Bez pigułek, proszków et siteruła

Telewizor wieśniaków(o, bez takich numerów!) zapaliłem,sportową kulturą się zadowoliłem

Odrzucony, bo głośnym wynalazkiem powszechnym sztandarowym fascynowany

Ludzie ci, którzy to kochają w głębi, nienawidzą głośno jak niniejszy wynalazek

Nie boję się.

niedziela, 8 marca 2009

"Muzyka konkretna i artysta-idealista, czyli Duch"

Ulica, klub, stadion, lotnisko, plaża, łąki pełne ludzi-krów(dygresja dziwna, lecz mała)

Świdruje, świdrują dziury w mózgu

Poprzez nie płynie rzeka groźna

Lecz jej łożysko wśród nas leży

Wyobraźnia, sukces, niwelacja?

Żelazny bęben swym brzmieniem dotyka ścian wydaje się wiecznych wegzystencji kapryśnej jak rozpieszczona przez swego gacha kobieta(tu nie nierówności nieracjonalne!)

Jeden skok setek ludzi, jedna twarz setek ludzi, jeden głos...

Tylko ogólnie zagubiony artysta plecie trzy po trzy filozofie niezrozumiałe dla samych bytów wyższych

Dziś wydrwiony!

W swej głowie widzisz notkę zapisaną atramentem zmywalnym: "Zabić duszą równą duszom duszę filozofa"

A NASZE JUTRO?

Czy odejdzie cicho w karty dziejopisów jak Słowińcy i Galindowie.

poniedziałek, 2 marca 2009

"Republika Słowiańska, czyli 80 lat II"

Sprawiedliwy świat. Więzienie Pamięci.

 

W zimnych jak antarktyczna zatoka zamkach

Uspokojeni cudzoziemcy - Rumuni, Węgrzy, Niemcy

Zamkniętych w kokonie swej komputerowej świadomości

Węże cienkie w kark się wgryzają

I egzystencja stracona, choć żyje

Kronikarze-buntownicy spisali po sobie, niczym fortunę z ojca na syna:

"Walka - stop. Wy nieprzyjacielskie sukinsyny - stop. Parasen - teraz."

Śpią - wiecznie?

Czy wiesz, co kłodą było w ich planach?

Ziemia, krew i swe imię.

Lecz dziś wszystko w porządku

Są tam, gdzie nie mogą być.

I stworzą historię, kiedy oczy otworzą.

 

A.D. 2009

piątek, 27 lutego 2009

"Do ciebie, Nadziejo, w prostych słowach piszę"

Klawisza dotknąłem, drasnąłem strunę gitary

Serce obumiera, umarły za życia paranoik

Bandaż w opakowaniu "Nadzieja"!?

Bo straconym życiem nazwij to

Wiem, że psychika

Wiem, że inni tak, a jeszcze inni tak

Niby pomoc, niby rada

Ale co ja mam rzec, kiedy pogardą we mnie rzucają

I mieszają w jednym kotle z diabelskim śmiechem

Którego Bogiem zowią

Co z tego, że żal i płacz głaszczą

A to tylko bodziec tej felernej kobiety, co zowią Przyjemnością

Co z tego, że to wiersz, że dba się o oryginalność, że niby poeta

Jak brakuje, to czym zaspokoję?

Amfą, browarem, Relanium?

Nadziejo, może mnie jeszcze kochasz

Jeśli tak, to pomóż mi

Bym wiedział, że chadzasz wyprostowana wśród ludzi,

co stopy się kończą na kolanach.