niedziela, 23 sierpnia 2009

"Naturalne emocje"

GWIEZDNY NARÓD:

Gwiezdny naród oczy lej jego wchłaniają.

Wypełniono białka - i straszny koniec.

Bo gwiazda wypali, unicestwi i nawet

W galaktyki wszechmocni nie przyjechali.

CZARNA MGŁA:

Słońce zjedzone,

A smok go wypluwa,

bo tak chce kraj gospodarczej ambiwalencji.

Czarna mgła zaprasza żółtą kulę w transylwańskie pokoje.

I ucieka - na codzienne wypady po błękicie, bieli i szarości.

Wiersz napisany 18 sierpnia br.

"Kaleka w raju"

Humaniści w rowach się psują - zardzewiałe rowery społeczeństw w dziejach.

Ekonomista obok naukowego tronu, a w nim lśniąca cyferka.

A jej ministrami: fizyka, matematyka, chemia i muzy-polibudy.

A ja nie parias, by wjeść ekskrementy ludzi.

Oset trzymam w ręku - czy ma on swą ostrością kłuć

wiecznie-nie ciało pietroka,

co za dużo gada.

Czy boleśnie kontynuować w fakcie nihilistyczną pogardę wewnętrzną świata.

Wiersz napisany 7 sierpnia br.

"Moment i pamięć"

Relacja okno-pamięć - promienie na borku sosnowym

Bóg nadszedł - i zbawił borek ten.

Ale urodziłem śmierć - i nagła peregrynacja gdzieś w kierunki ziemskie.

Tobie psalm dawidowy, łowco i młociarzu momentowy.

Wiersz napisany 29 lipca br.

"Tak było - tak jest(twarde kawałki duszy)"

Niech te cholerne mapy się chowają

wśród elektronicznych róż audio i wizualnych

Ale taką wiedzę se posiadły!

Myślotok biegnie po lesie,

gdzie natchnienie szyszki głosu takiego samego

okrąg wokół mnie czynią TEMAT.

Bo umysł taki, a nie inny,

wyrzeźbił nowe słowa, że zlewają się z Europa Zimną i Tajemniczą:

Wyjechała sobie butelka wódki na wczasy do Finlandii.

Wypoczywa sobie na plaży(rechot - klimatologowi jeszcze chłód),

A biegnie stado Finów!

Butelka wstaje i zaczyna spylać

Zapierdala - zapierdala - zapierdala

Skacze przez płot!

A oni...za nią.

Skacze przez drugi płot!

A oni...

Nie dają za wygraną.

Skacze przez płot! Trzeci!

A tam...

Na leżaku piwo - zrelaksowane na leżaku.

"Ej! Piwo! Kurwa, spierdalamy przed tymi (i-i-ironicznie) leśnymi dzikusami

Spoko-oko, mnie tu nie znają" - puenta piwna.

O tym wiedzieć należy,

to my - stereotypy

odbicia Szwedów i Duńczyków

choć niejeden z nich bóży to.

A
tak
dalej
będzie

I końca tego żadna wszechrzecz nie zna,

Tak i Niemców,

Polaków,

Amerykanów,

Terrorystów i radykałów.

Wiersz napisany 28 lipca br.

wtorek, 14 lipca 2009

"Fraszka bureau devil*"


Ognie nieskończonego bezkresu horyzontu tego świata wciąż lubują się w twej duszy i ciele

Chociaż i tak chuda, ale podpisałaś ładną kursywą: "kalokagatia**"

I magia słowem się stała, niczym mesjasze wstępowali w szaty człowiecze

Ale konkretnik nie wypierze twych brudów pod społeczeństwa prysznicem

Lecz pobrudzi je atramentem, niepotrzebnym skreśleniem, a pola bedą patrzeć

I nic.

*bureau devil - z ang. "biurowy diabeł";

**kalokagatia - jest to zbitka dwóch określeń, używanych w starożytnej Grecji, które oznaczały równoczesne doskonalenie umysłu, jak i tężyzny fizycznej.

poniedziałek, 6 lipca 2009

"Republika Słowiańska, czyli 80 lat IV"

"Fides et ratio*(Władco, przebacz mi ten okrutny latynizm)"

Chrześcijańska Polska Drewniana

W monitorach, boiskowych ekranach, elektrogazetach i plazmówkach

Stracony Bóg został, byliśmy na wielu jego dekapitacjach i batowym głaskaniu psa

Stracona kultura jak potwór wyszła z jaskini i ją nakarmiliśmy

Choć humanitarnie uwarukowani być będziemy

Nie dla ziemi naszej filozoficzne głosy z Zachodu i Wschodu.

A.D. 2009

"Fides et ratio"(z łac."Wiara i rozum") - tytuł słynnej encykliki Jan Pawła II


czwartek, 2 lipca 2009

"Nauka o sprawdzaniu"

Zaiste powiadam wam: są słowa, które powtórzysz po wielokroć

I usłyszy twoje Ja - zawsze SŁOWO pojmie inaczej

Bo kwiatem nazwiesz mlecz, a on w sobie mlecznych ścieżek słodkich nie ma

Bo palec coś robi w technice - ale nie to, co zwykł mieć

Deszcz pada - zawsze pada, wyciekając z chmurnych ran.