poniedziałek, 23 maja 2011

"O waleczny kraju północy"

Dla William'a Wallace'a

 

Znów rodzi się myśl


Znów rodzi się marzenie

 

O zapomnianych czasach

 

Gdzie marazm nie mieszkał po domach

 

Przyszło angielskie plemię - zniszczyło wasze krzyże okrągłe

 

Przyszło angielskie plemię - zabrali w swe usługi wasząszlachtę

 

Przyszło angielskie plemię - po swojemu chcieli wychować

 

Wiem, czym to było

 

Bo Polacy nie zapomnieli odległych już czasów

 

Kiedy huragany pożerały nas i wypluć chciały

 

Jako nowonarodzonych

 

Dziś już niepowtarzalny czas inny

 

Używajcie herbacianego języka

 

Nie zapomnijcie jedynie

 

Jakie słowa chcielibyście pić ze szklanki whisky

 

I kufla piwa

 

A stańcie jako gwardia

 

I przywracajcie spokojem celtyckie czasy.

środa, 16 marca 2011

"Opowieść o zachodnim porcie"

                       Od rangi meczu nie zależy ranga kibica.   Aleksander Kumor


Na rozległym stepie holenderskim

Przepływa fala dumy.

Morze wierności pręży się

I olśniewa morderczym blaskiem niderlandzkie kolosea

Biel i czerwień, czerwień-biel.

Proroctwo lat chudych spełniło się,

proroctwo lat tłustych kroczy wojowniczo.

"Gloria! Gloria! Rotterdam! Rotterdam królem królów" - zakrzyczeli tą planetę.

Pamiętajcie, północne psy!

Zawsze się będziecie topić w gorejącej trwodze!

Przed nami! Tak, nami!

Nożami zetniemy, łańcuchami niemile obwiążemy

Tu na zawsze nasz klub!

I uciekaj, grecko-amsterdamski synu

Wieczyście przeklęta skało gniewno-żałosna!

sobota, 8 stycznia 2011

Mjuzikland 1: "Ultravox - Sleepwalk"

Rozpoczynam nowy cykl - "Mjuzikland". Tu będe publikował oryginalne teksty utworów i polskie przekłady. Dziś "Sleepwalk" grupy Ultravox. Więcej o "Sleepwalk"  U-Vox(skrót od Ultravox) ukaże się w następnym odcinku cyklu "Utylizator". Tłumaczenie jest całkowicie mojego autorstwa.  Pominąłem w przekładzie niektóre, zbędne moim zdaniem wyrażenia jak "repeat 3 times"(powtórzone 3 razy) czy "repeat 12 times to fade"(powtórzone 12 razy do wygaśnięcia).

ORYGINAŁ:

Sleepwalk. (Repeat 3 times)

Rolling and falling, I'm choking and calling,
Name after name after name.

Sleepwalk. (Repeat 3 times)

Naked and bleeding, the streetlights stray by me,
Hurting my eyes with their glare.

Sleepwalk. (Repeat 3 times)

Helplessly breaking, exchanging my faces,
Destined, we had to collide.

Sleepwalk!

Taut on the outside, I'm crumpling and crawling,
Watching the day drag away.
Spiralling deeper, I can't feel my fingers,
Rip round my throat as I dream.

Dream!

Sleepwalk. (Repeat 12 times and fade)

PRZEKŁAD:

Chodzę we śnie

Tocząc się i spadając, dławię się i wzywam

Imię po imieniu

Chodzę we śnie

Nagi i krwawiący, uliczne światła błądzą obok mnie

Raniąc moje oczy swoim oślepiającym blaskiem

Chodzę we śnie

Bezradnie bijąc, zmieniając moje twarze

Przeznaczeni zderzamy się

Chodzę we śnie!

Spięty na zewnątrz, gnę się i czołgam

Oglądając odwleczony dzień

Opadam głębiej, nie czuję swych palców

Rozdzieram naokoło swoje gardło, póki śnię

Śnię!

Chodzę we śnie

piątek, 31 grudnia 2010

"Noworomantycy: Wyrafinowanie dla mas?"

Czy mam zamiar poruszać ten dziwny temat? Czemu dziwny? Dla wielu moich rówieśników, ale i zapewne osób starszych urodzonych pod koniec lat 70-tych i w latach 80-tych ten temat nic nie mówi. Być może wywoła to skojarzenia z Adamem Mickiewiczem, Juliusz Słowackimi i innymi XIX-wiecznymi osobistościami polskiej i światowej literatury. Nie chodzi tu o mianowicie o lekcję języka polskiego czy wykład z historii literatury, ale o inspirację. O inspiracji, którą prawie zawsze czerpię z muzyki, określanej pojęciem niezmiernie szerokim, jakim jest „pop”, pod który podciągnąć można całość muzyki elektronicznej, rockowej, nie wykluczając do pewnego stopnia metalu, muzyki klasycznej i operowej oraz poezji śpiewanej. Styl „new romantic” powstały w Wielkej Brytanii ok. 1977 roku to już dziś „pop” - dlaczego? Proste teksty(???), łączenie brzmień syntezatorów z gitarą elektryczną i  "basem", perkusją elektroniczną? Można dyskutować, ale zawojował on niemały kawałek kuli ziemskiej. Wsłuchując się w takie utwory jak „Fade to grey” Visage czy „Sleepwalk” Ultravox niemalże z sekundy na sekundę zacząłem pisać wiersze. Paradoksalnie nie była to liryka miłosna, lecz filozoficzno-refleksyjna. Może inaczej odczytałem założenia wykonawców, może utwory „new romantic” były faktycznie przeznaczone jedynie do dyskotek. Jednak słuchając dzisiejszych przebojów dyskotekowych tj. od lat 90-tych po dziś dzień i porównując to z „new romantic”, praktycznie nie ma co prowadzić dysputy co do oddziaływania na człowieka. Tamte utwory, tamte teledyski nie były naznaczone erotyką i wulgarnością, jeśli tak, są to tylko rodzynki totalnie bez znaczenia. Nie piszę, że dzisiejsze disco to chłam. Muzycznie jest w porządku, ale gdyby pominąć linię tekstową i pozostawić w "spokoju" linię instrumentalną, byłoby nieźle, acz z mojego subiektywnego punktu widzenia i tak by wiele brakowało. Pewnie dlatego, że jestem zakochany po uszy w starych, analogowych syntezatorach, a ta miłość potrafi być zła. A co do innych stylów muzycznych, mnie inspirujących: na pewno jeszcze moge zaliczyć grupę VNV Nation z Anglii, „dzięki” której napisałem, specjalnie zadedykowany dwóm utworom, jeden z albumu „Judgement” - „Prelude”; a drugi z płyty „Of faith, power and glory” - „Where there is light”. Już od samego słuchania tych dwóch niezwykłych utworów można zatonąć w morzu spokoju, wszystkiej jasności i relaksu. Ta metafora może być śmieszna, sztuczna, niedorzeczna, ale tu chyba mam pisać o tym, co czuję, a nie myśleć nad odpowiednim doborem słów, zdań i innych takich bzdur w wiersz u i (u)tworach wierszopodobnych(bynajmniej nie ten quasifelieton). Oczywistym wydaje się, że inspirować mogą nas wykonawcy piosenki poetyckiej i wyrafinowanej muzyki elektronicznej, mam tu na myśli głównie nurt „new age”, w którym „siedzą” Enya, Jean-Michel Jarre czy Vangelis. To, że popmuzyka może również to zrobić, na pewno też. Ale pierwsze, co pewnie sobie pomyśli artysta i nie tylko - czy napisać paszkwil czy może ociekającą sarkazmem i ironią satyrę? Sądzę, że tak jest najczęściej. To, że można nas zainspirować do napisania wiersza z kręgu liryki relfeksyjno-filozoficznej oraz miłosnej, zaś ten wiersz wydaje się poważny i naprawdę zmusza się do zadumania, refleksji, przemyślenia. I wcale tu nie dotyczy rozważań nad kiczem, powtarzalnośćią, jednostajnością, jednolitością w tej tzw. „popkulturze”, ale może poruszać coś o wiele głębszego, zarówno melancholijne pytania o sens człowieka i świata, jak i próbę zrozumienia wszystkiego dookoła nas za pomocą logiki i rozumu. Może też nas skłonić... I tu już sobie dobierzcie cokolwiek, a zobaczycie, że ten „kicz” może być nadal inspirujący.

niedziela, 26 grudnia 2010

"W niezaznanym stanie świadomości"


O chodnik się rozbić

I odbić się

We krwi się toczyć

Przez miasta i przez wsie

Turnie łyse i wzgórza lesiste

W bólu nieetycznym

Zwiedzić gniewne i radosne stadiony

Nowe i stare zabytki

Poznać obyczaje i układy doczesne

Oderwać się od popędów nie-za-hamowanych

Wzlecieć ponad subtelne duchy Naukowca i Mnicha

W niezaznanym stanie świadomości

Przebić powłokę Wszechświata

Zagryźć Piekło i Niebo

Choć linczuję i uniebosłowiam smutek, melancholię

Nie zasztyletuję myśli

Demonicznie i anielsko kroczące ścieżkami nie-obliczalnymi

czwartek, 21 października 2010

"Tak, to tam"

Wciąż czuć możesz zapach gruzu

I gruzu zasmakować

Czerwona i nieboskłonowa barwa zniknęła - niedawno, już dawno

Przy gliwickiej ulicy poległego w 1905 roku

Teren zabarwi stal i beton - na czerwono i niebiesko

A tamtejszy krzyk

Usłyszycie w zdziczałych rejonach.

wtorek, 17 sierpnia 2010

"Re-Protest Song"

Reanarchizacja

Refaszyzacja

Rekomunizacja

Renazyfikacja

Super-Reprywatyzacja

Hiper-Rekolektywizacja

Krzyczmy! Skandujmy!

Ale nie masz zależności

Ale nie masz nonkonformizmu

W obiektywnych barwach przeżyjesz swoje przeżycia

Podyskutujmy...