środa, 29 sierpnia 2018

"Policz me dni"

Jak daleko sięgasz, cieniu mej duszy, twa nieskończoność niejasna mi

Policz me dni, pierwszy poruszycielu, pieczęci świata, jak daleko sięgam, poseł swej duszy

Moje przygnębienie jak liść z jesiennej krainy, strawą i słodkim napojem zagłuszam bliskie troski

Przyjacielska ręka mym myślom już zbędna, mój bieg za chewrą kadiszą przyspieszony, jak lokomotywa zdążam z uporem do ostatniej stacji

Idę do domu wieczności, tam odpoczną me smutki, choć dusza może zaniknie, tam odpoczną me kości, choć życie będzie nadal układało koleje swego losu.

poniedziałek, 18 czerwca 2018

"Odległe sacrum, bliskie profanum"

Gdzież w odmętach wody ma miłość, skryta przede mną zimną ścianą z ludzkich uczuć?

Ręką tafli wody tknę na niezbadaną chwilę, a ona w swej zieleni i błękicie proroctwa mi nie przekaże, jak przekazał Najwyższy swe posłanie Izajaszowi

Ręką czerwcowe drzewa tknę na momentów kilka krótkich, oczy skrywające niemiłość skieruję w jasną toń nieba, dokąd ptaki zmierzają, a tam pustka poza pustkami, tam uwięziony mój czas

Wysuszony mój ocean, a ja kłamię innym, że ocean mój to czystej i pięknej wody krainy

Jedna chemia za drugą leci, mój umysł krzywy, a me ciało pożywką dla chorób, one życie ofiarowują komu innemu

Lecz ciało wydane na śmierć, umysł to śmieszny przepadek, dopóki Ona nie pokaże mojej doli tej doli, w której samotnemu wzgórzu drugie wzgórze przypisane, a one zbratane z sacrum zwane miłością po wszystkie sny srebrme wszystkich ludzi.

"A State of Trance"

Muzyczne ciągi obrastają nas, porwani my w podróż po wizualizacjach

Wzrok nasz płynący lekko po laserowych promieniach, co kolorami swymi wtłaczają w nas stan transu

Umysły nasze w świecie elektronicznej nadświadomości, oczy nasze wyprzedzają rzeczywistość

Zobaczyliśmy niebo ze słońc, gwiazdy z ognistej geometrii wizualizacji, usłyszeliśmy stan transu, światła na scenie do innego wymiaru naszą religię zaprosiły

Stan transu obudzony w nas, w stanie transu wyprzedzamy rzeczywistość.

"W kręgach banalnej rzeczywistości, na Ziemi nie z tej Ziemi"

 Dla "Missing" Sero.Overdose


Gdzież odlatujesz, myśli wesoła, czy moim wierszem cię dogonię?

Ciepłych ramion człowieczych mi brak, słońce wygnane przez szare chmury

Moja wiaro, radosna ma pocieszycielko, królowo, co władasz mym królestwem uczuć

Z gwiazd całego kosmosu utkałaś i odziałaś mnie lśniącym płaszczem, co kolory świata przyniósł mym rozpadającym się marzeniom

Dotyk stworzony z miłosnych chwil nie dla mych oczu, nie dla mych myśli, a dla mych głupich snów, co ich dreszcz przez me tkanki przelatuje

Moja wiaro, radosna ma małżonko i bezczasowa przyjaciółko, twe niewidzialne lico niczym szechina, w każdym świętym miejscu twa obecność z uśmiechem dla mnie

Słyszę twój śpiew, wsłuchuje się zapamiętale w słowa twej pieśni, na spotkanie ci niecierpliwie wychodzę

A słowa tej pieśni: „ty i ja wobec wszelkich bogów wiecznym małżeństwem, ty i ja wtopieni wobec siebie w agape, ty i ja poza fizyczności zamkniętym światem, ty i ja w transcendentnym wywyższenia świecie”.



piątek, 25 maja 2018

"Marzenie na gwiezdnych morzach"

Me oczy wyznaczone sinymi polami, skóra blednąca, głęboką biel znająca

Me myśli uciekają przed światem wyziębionym, kiedy me marzenie o imieniu Historia zgasło na gwiezdnych morzach?

W zlodowaciałej krainie dusza poplątana, w sieci pajęczej bezradnie brodząca, dotyk ciepła tutaj wymazany

Gdzież jesteś, moje marzenie, ukryte już może pod innymi pseudonimem?

Gdzież jesteś, moje marzenie, ty mnie już nie znasz, ja ciebie już nie znam

Gdzież jesteś, czy w twej księdze me miano, moja osnowa wciąż jednak zapisana?

wtorek, 3 kwietnia 2018

"Wczoraj słońce, dzisiaj wspomnienie jego światła"

Po raz trzeci dla "These Are the Days of Our Lives" Queen'a







Dni słońca w mych kartach słodko zapisane, tak, to dni i noce mych młodości ścieżek gęsto już zarośniętych

Jak ciepło mnie obejmowało, jaki mi beztroska miłości uroczo grała jak parkowe ptaszynki

Gdy raj nie był rajem, choć był mi rajem, gdy sięgałem bożych znaków i gdy owoce najsłodsze me usta spotykały

Dziś urok już nie ten, szarą barwę z czernią zmieszał mi i nam na złość podłą

Takie dni wspominam w teraźniejszości tajemnej, niczym kresowiak za Lwowem i Wilnem tęsknię, niczym Łemko wspomina dobre dni górskie w cerkwi św. Paraskiewy*

Tak jak wspominam rzewnię mą ziemię utraconą, mój czas bez trosk gnębiących, ona jakby Erec Israel**, jakbym przebywał nad rzekami Babilonu***, gdy świątynia ma już zburzona

Lecz urok już inny, inszymi kolorami błyszczący, lecz wasze twarze wciąż takie same - i me serce was miłuje nadal, a ze szczęściem wspominam dziejów mych drogi, bo to wiem na pewno

Mój ból łagodnieje, gdy jesteście tu, bo wciąż jesteście tacy sami, bo wciąż nasze dusze złączone jedwabną więzią.



* - mowa o ruinach cerkwi św. Paraskiewy, która jest jedną z niewielu pozostałości wysiedlonej w latach 40-tych w wyniku akcji "Wisła" łemkowskiej wsi Krywe;

** - po hebrajsku: "Ziemia Izraela";

*** - nawiązanie do biblijnego psalmu nr 137 pt. "Nad rzekami Babilonu".


czwartek, 22 lutego 2018

"Okcydent 2040"

Gdzie słońce blednące podąża w wody bałtyckie, by w miłosnym uścisku z nimi przebywać kilka godzin

Gdzie słońce zmęczone wygasa na szczytach Sudetów

Tam jest wojna wojen, której artyleria i karabiny grzmią w umysłach, lecz czas może tam w materię oblecze broń, a do broni włoży pocisk

Głosiciele dialogu umierają za życia, może umrą razem z życiem

Z bloków i diogenesowych rezydencji idzie panarmia, by zieleń, biel i czerń powiewały na Big Benie, Bramie Brandenburskiej i Łuku Triumfalnym

Nocy kryształowa*! Z jakim demonem tym razem będziesz za pan brat?

Nocy św. Bartłomieja**! Czy znów twe pioruny ciśniesz w lud?

Czy ziści się marzenie szaleńca, czy i kto będzie na liście Endloesung***?

Komu szata śmierci przymknie oczy, kto zmiesza krew z cennym kruszcem na tronie?

Kiedy szczęście ucieknie w ciemny las, a Thangorodrim**** zostanie wzniesiony?

Czy ten rok przyjdzie, gdy będzie na ostrej krawędzi balansowało życie?

Gdy wciąż pijemy nektar, czy za nami podążają duchy półwyspu z wojennymi sztyletami?

Patrzę na sudeckie szczyty i w daleką toń Bałtyku, tam nasza gwiazda umiera i od wschodu znów nam wraca

Patrzę w zachodnie niebo, a tam z białych chmur ułożone same pytania i sama niepewność, one nie zajrzą w przyszłowidzenie, bo jutro może zostać spalone.


* - pogrom w całej III Rzeszy dokonany przez nazistowskie bojówki na Żydach w listopadzie 1938 roku;

** - rzeż dokonana na hugenotach w sierpniu 1572 roku w Paryżu;

*** Endloesung - nawiązanie do "Endloesung der Judenfrage", czyli ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej;

**** Thangorodrim - twierdza zbudowana przez Morgotha, jednego z czarnych bohaterów tolkienowskiej prozy np. opowiadań zawartych w "Silmarillionie".

Wiersz inspirowany utworami "The Final Solution" oraz "Rise of Evil" power metalowej grupy Sabaton.