środa, 6 listopada 2019

"Istoto pełna prawdy"

Istoto pełna prawdy, zamykająca w sobie granice wszystkich światów

Miliony imion niosą chwalebnie na swych rękach ci, co zawierzyli się matce-wierze

Czy twa siła pozwoli przed mymi oczyma zobaczyć twą prawdę o Ziemi?

Jak daleko wybiega poza ramy naszych praw twe rzeźbiarskie dzieło, polichromia na sklepieniu Kościoła Mariackiego, wiersz w ramionach romantyzmu lub sentymentalizmu?

Czyż me życie musi w swym przygnębiającym losie ustąpić śmierci, by ujrzeć twe mocne, świetliste oblicze, istoto pełna prawdy?

Wciąż szlakami po górach umysłu błądzę między panteizmem, pandeizmem, ignostycyzmem i agnostycyzmem religijnym, wciąż na tych szlakach nie odnajduję tego jedynego, uwielbionego szczytu

To, co narodziło się z rąk ludzkich, polityczna przemowa na stadionie czy rozmowy mdłe niczym ziarna ryżu w mętnej, wrzącej wodzie, przed tobą, istoto pełna prawdy, niknie jak armia nocy emigrująca przed świtem

Istoto pełna prawdy, dozwól mym modlitwom spełnić twe bezsprzeczne objawienie, dzisiaj, gdy zmysły wciąż ciężko pracują lub jutro, jak ziemia zaprosi w swoje głębiny prochy moje.

piątek, 13 września 2019

"Dusze nasze mechaniczne, ciała nasze techniczne"

 Dla "Puffer" F-Rontal i "19 Calls" Deborah de Luca



Zaglądam w psychodeliczne dusze maszyn, zaglądam w ich mechaniczne oczy

Technoego moich miejskich dróg życia najjaśniejsze, jaśniejsze od tysięcy światłości błyszczących na podniebnej kopule

Podążam za krokami latarni miasta, raz za razem, raz za razem, co jak na morzu wskazują mi jego ducha futurystycznego

Odległy wrzask autostrady, daleki stukot EU-07 – ich ścieżkami, ukrytymi za płótnem, gdzie namalowane są esencje miasta, prowadzi mnie techniczna perkusja i fortepian grający w elektrowni

Zaglądam w psychodeliczne dusze maszyn, zaglądam w ich mechaniczne oczy – bo w nich są nasze dusze, bo ich wzrokiem ogarniamy technomiasta i technowsie.

piątek, 30 sierpnia 2019

"Gdzie mój początek, tam i mój koniec"

Ostatni lot kolejny raz przeszywa powietrze, rozbiję się o koniec świata

W mojej myśli nie ma myśli, w moim czynie nie ma czynu

Umarłeś, Woju, dla tego świata, spocząłeś w Breslau, ja umieram dla wirtualnej rzeczywistości

W wirtualnej rzeczywistości moja kokaina, mój haszysz i mój fetysz

W wirtualnej rzeczywistości moje marzenia obronione, poza nią powietrze, jakie znamy wszyscy

W wirtualnej rzeczywistości mój prawdziwy Eden, którego ogrody nie zakwitną nigdy przed mą dłonią

Rozbiję się o koniec świata, i kto mojej pamięci pozwoli przetrwać wokół mojego ciała, które zaniechało gestykulacji, które powiedziały „dość!” słowom?

Rozbiję się o koniec świata, który mnie zapomni...

… I tyle pozostanie ze mnie, wiedza i inteligencja przepadają wnet w nurtach rzek tego świata.

czwartek, 11 lipca 2019

"Spalone myśli, zatopiona rzeczywistość"

W oczach mych zimna myśl, której zwyczajny bieg dnia nie zasmakował

Spalone moje myśli w klawiszu syntezatora, zatopiona moja rzeczywistość między nutami na pięciolinii, zatopiona moja rzeczywistość w dark electro i aggrotech'u

Nic w mych spalonych myślach nie widzę, zbaw mnie, zatopiona rzeczywistości, od twoich cieni zarysowanych w mojej duszy

W mych spalonych myślach krąży posmak mych anachronicznych idei, w mej zatopionej rzeczywistości Pompeje i Herkulanum, zastygła lawa dróg mojego życia wyżera mojego ducha niby kwas

W oczach mych krew konturami swymi maluje mój przyszły żywot, zanieś mnie na swych falach do mej przystani, Pierwsza Przyczyno o miliardach objawień dla tego świata

Mój liniowiec w hiperprzestrzeni pędzi poprzez otchłani pustki czerń do mej przystani, lecz lata świetlne przeszłe i przyszłe jedną karę główną wydały dla mnie na wokandzie sądu losu

Zanieście mnie choćby raz do mej przystani, bo w tej rzeczywistości na powierzchni materii śpiewa jedynie o mnie aggrotech i dark electro

Puls nie ustaje, powieki oczu tylko siostrę śmierci do mnie dopuszczają, lecz na mych myślach spalonych wybudowane betonowe straszydło, lecz w mej zatopionej rzeczywistości jedynie obumarli, zardzewiali synowie i córki morza.

"Machina Credo"

Moją krwią ropa naftowa, mój krzyk to uliczny, skandaliczny ryk samochodów

Oddechem moim spaliny z silnika Diesla, zębatki kapłankami uświęcającymi moje jestestwo

Iskra elektryczna moim kielichem wina złożonym na ołtarzu maszyn, burzowy grzmot fabryczny moim chlebem złożonym u stóp komina

Moje ciało zbudowane z chromowanej stali, moja dusza wzniesiona rękami automatów

Moje oko połyskujące technoblichtrem, moje włosy w blasku nocnych świateł smarem mechanicznym błyszczące

Moja ręka narodzona w łonie robota, moje zmysły wytworzone w bezdusznej autofakturze pełnej zmechanizowanych ludzkich dusz

Oto ja, poeta-machina bez dusz minionych epok

Oto ja, człowiek-maszyna, industrialny huk w wiersz wyginał.

"Elektroniczny bunt"

Spójrz, człowiecze o zwykłym spojrzeniu, to moja syntetyczna rewolta

Elektroniczna łza i miłość zakryta czernią i bielą syntezatora – to berło i korona mężczyzny elektronicznego buntu

Spójrz, człowiecze o zwykłym spojrzeniu, to moja jednoosobowa armia, żyjąca dla ulepszonych umysłów ludzi

Elektroniczna łza i nostalgii jej pomnik – to moja syntetyczna dusza zbudowana z elektrod, diod i reflektorów dziurawiących nocne niebo

Rewolto moja syntetyczna, żyj dla mej linii życia, nie zamieniaj rzek biegnących żyłami mojego ciała w bezforemne koryta bez barw moich marzeń

Elektroniczna wściekłość, syntetyczny smutek, elektroniczny żal i syntetyczna radość – oto cząstki mojej duszy wyrzucone z komputerowych autostrad i dźwięcznej słodyczy Minimoog'a

Elektroniczny bunt – dewiza i maksyma mej duszy w świecie bez świata.

"Narodzony w krainie bez czasu"

Moje imię to Zeus, moje imię to Westa, moje imię to Thor

Jestem wszechrzeźbiarzem narodzonym w słońcu wieczności, narodzonym w krainie bez czasu

Moje imię to Adonaj, moję imię to Allah, moje imię to Waheguru

Znajdziesz moje ciało w liściu brzozy, znajdziesz mój umysł w świetle księżycowej tarczy

Znajdziesz moje słowo w prezbiterium, znajdziesz mój czyn w pudźy

Twój boski wybór jest wszechmogący, bo każda strona świata pisze do mnie listy

Znajdziesz moją pieśń w psalmie dawidowym i mantrze buddyjskiej, znajdziesz moją muzykę w pieśni welesowej i tańcu Amenouzume

Znajdziesz mój cień pod Wzgórzem Świątynnym i znajdziesz moje promienie w Angkor Wat

Ty narodzony w krainie bez czasu, my narodzeni z granicami

Twoje imiona poza cyframi, twoje imiona poza słowami

Twoje imiona pomiędzy światłością a ciemnością, twoje imiona między gniewem a radością

Tyś król najpotężniejszy, tyś królowa najdoskonalsza, my zakochani w twoich imionach poza cyframi, poza słowami.